Planeta Rebelya.pl

May 17, 2012

Budyn78

"Katolik frajerem" - cztery egzemplarze dla naszych czytelników,

Kilka dni temu obiecaliśmy naszym czytelnikom cztery egz. książki "Katolik frajerem" z wydawnictwa Fronda.  czytaj dalej »

by Budyń78 at May 17, 2012 08:01 PM

Krusejder

Lombardi Coup


Służby niedocenianego x. Fryderyka Lombardiego tym razem stanęły na wysokości zadania.

W dniu wczorajszym zebrała się Kongregacja Nauki Wiary i przeanalizowała treść odpowiedzi bp. Bernarda Fellaya, która wpłynęła do Kongregacji w dniu 17 kwietnia br. formułując uwagi, które zostaną rozważone w czasie dalszych rozmów pomiędzy Stolicą Apostolską a Bractwem Kapłańskim Św. Piusa X.


Odnośnie do stanowiska zajętego przez pozostałych trzech biskupów Bractwa, ich sytuacja będzie musiała być rozpatrywana oddzielnie i pojedynczo.



Znać wytrawnych brydżystów! W ten sposób do przestrzeni negocjacyjnej wprowadzono nową rzeczywistość, znaną wyłącznie z prywatnej korespondencji. Manewr ten z jednej strony pozwala na przeciąganie negocjacyj bez utraty twarzy (vide: niedawna wypowiedź x. Lombardiego, że sprawa porozumienia jest traktowana priorytetowo przez Ojca Świętego), a z drugiej stawia FSSPX przed wyborem którejś ze złych alternatyw.

No bo:

1. Jeśli któryś z biskupów faktycznie nie zawrze porozumienia, trudno będzie je traktować jako sukces. Ale o ile Watykan może taką sytuację przekuć na sukces w relacjach ze swoimi modernistami ("Daliśmy Fellay'owi ogarek, ale rozwaliliśmy jedność Bractwa"), to dla FSSPX byłaby to tragedia. Chyba nie muszę tego objaśniać.

2. Jeśli wszyscy biskupi ponegocjują w Rzymie i zawrą porozumienie, to dokona się legitymizacji opozycji względem bp. Fellay'a, gdyby z jakichś przyczyn chciał powrócić do pozycji z lat np. 2003 - 2006. Odtąd będzie już można negocjować cokolwiek ponad przełożonym generalnym z dowolną grupą członków Bractwa.

Negocjacje można prowadzić w celu zawarcia układu korzystnego dla wszystkich (tzw. win - win strategy; obie strony wygrywają) lub też np. w celu narzucenia partnerowi niekorzystnych warunków. Gramy wówczas w grę o sumie zerowej: to, co jeden uzyska, drugi musi stracić. Samo zawarcie układu nie powiększa wówczas tortu, który mają wspólnie spożyć uczestnicy negocjacyj.

Dostrzeżenie takiej postawy jest bardzo mocną przesłanką do niezawierania układu. Można mieć bowiem uzasadnione wątpliwości co do faktycznych intencyj naszego partnera przy zielonym stoliku.

Kurjaliści watykańscy zintensyfikowali gierki, które prowadzą w swoich autonomicznych celach. Warto tymczasem wrócić do pierwotnie obmyślonego celu negocjacyj, stanowiących - nie zapominajmy tego - wypełnianie woli Ojca Świętego. Wierzymy w cuda, liczymy, że i teraz takowy się przydarzy. Ale nie zaszkodziłoby go wspomódz poprzez racjonalne zarządzanie.

Na miejscu biskupa Bernarda Fellay'a przypomniałbym watykańskim partnerom negocjacyjnym, że FSSPX posiada organy statutowe takie jak przełożony generalny oraz kapituła generalna i to one zajmują się w mniejszym lub większym stopniu zarządzaniem Bractwem. Biskupi są członkami kapituły, ale nie mają jurysdykcji większej niż ktokolwiek inny w Bractwie.

by Krusejder (noreply@blogger.com) at May 17, 2012 01:26 PM

May 16, 2012

Magdusia

Lektura

Dobra lektura wpływa budująco na czytelnika, w przeciwieństwie do złej. Ta ostatnia nie oznacza jedynie straty czasu, ale i zawężenie horyzontów, utratę drogi do prawdy. Wolałabym nic nie czytać, niż coś głupiego, podobnie myślę o telewizorze, którego ... malymodlitewnik.bloog.pl

May 16, 2012 04:00 PM

Mises

Hoppe: Przedsiębiorczość w warunkach pustej własności

Fizyczne cechy środków produkcji oraz fizyczny charakter pieniądza towarowego stanowią podstawy, dzięki którym możliwe jest skuteczne działanie kapitalistycznego przedsiębiorcy. Państwo poprzez swoje działania w sferze monetarnej zamienia pieniądz towarowy na pusty pieniądz a poprzez regulacje wykorzystania własności zamienia fizyczną własność we własność pustą. W takich warunkach radykalnie zmienia się charakter działań przedsiębiorcy. Zamiast starać się zaspokoić potrzeby konsumentów musi zaspokajać pragnienia biurokratów i polityków. Więcej

by mzulawinski at May 16, 2012 11:01 AM

May 15, 2012

Chlodny Zolw

Kino mocne: "Polowanie na pięknego Stefana"

Dla przypomnienia - słynny nieprzeprowadzony wywiad z potulnym politykiem.   i dla porównania inny wywiad do którego nie doszło. Gulaszowy Czwartek" - 499 zarejestrowanych  na Facebooku      

by Chłodny Żółw at May 15, 2012 08:15 PM

Mises

Call for Papers na Letnie Seminarium Ekonomiczne

Przypominamy, że do końca maja można nadsyłać swoje propozycje wystąpień na Letnim Seminarium Ekonomicznym. Potencjalne wykłady powinny się opierać na skrupulatnie przygotowanych opracowaniach naukowych (długość wystąpienia zapewne nie przekroczy 20 minut, choć to jest sprawą do indywidualnego ustalenia). Autorskie artykuły, na których będą się opierały wystąpienia (wraz z profesjonalną literaturą), powinny zostać przesłane na adres lse@mises.pl. Dopuszczalne jest przesłanie bardzo rozbudowanego abstraktu (dokładne streszczenie przynajmniej na 1 000 słów wraz z literaturą). Więcej

by MB at May 15, 2012 05:54 PM

Budyn78

Skansen

Miasto Gdańsk, którego honorowym obywatelem jest Adolf Hitler (uczulam wrażliwych na język debaty, pojawia sie słowo-klucz "Hitler") postanowiło dokonać kolejnego kroku w trosce o swoje dziedzictwo historyczne, przywracając stoczni patrona w postaci Lenina, przynajmniej na historycznej bramie.  czytaj dalej »

by Budyń78 at May 15, 2012 01:57 PM

Ks. Marek

Blog Wolnego Człowieka

Reblogged from Delemingarium: Poniższy tekst napisałem w 2002 roku. Nie trzeba być “mistrzem świata” by uznać, że to co wówczas napisałem, musiało się tak właśnie ziścić, jak to ująłem w tekście. A kto wie, może jest nawet gorzej? Bóg i … Czytaj dalej

by Ks. Marek at May 15, 2012 12:25 PM

May 14, 2012

Chlodny Zolw

O litość dla Stefana Niesiołowskiego

Stefanowi Niesiołowskiemu ktoś robi krzywdę. I nie jest to wcale (próbująca mu wybić zęby kamerą...?) Ewa Stankiewicz. "Stefan Niesiołowski nie poniesie konsekwencji swego zachowania wobec dziennikarki Ewy Stankiewicz - ani w partii, ani w klubie parlamentarnym...

by Chłodny Żółw at May 14, 2012 09:18 PM

Magdusia

Wykład

Po izabelińskim wykładzie i późniejszym spotkaniu z Ks. prof. Tadeuszem Guzem zrozumiałam, czemu rozmowy z filozofami mogą należeć do najważniejszych w życiu. Nie da się wrócić do tego samego, gdy się szerzej popatrzy.  malymodlitewnik.bloog.pl

May 14, 2012 05:42 PM

Chlodny Zolw

"Drogi Użytkowniku Portalu Onet..."

"Drogi Użytkowniku Portalu Onet..." podano do stołu! Specjalnie dla Ciebie wirtuozi medialnej patelni przygotowali kolejne smakowite potrawy. Nie pytaj czym Cię żywią. Zajadaj! Tym razem w nagłówkach naszego ulubionego portalu... ani słowa o nowych...

by Chłodny Żółw at May 14, 2012 11:12 AM

Mises

O’Neill: Robić swoje

W prawdziwie wolnym społeczeństwie ludzie nie są wolni od nieprzychylnych sądów innych czy od konsekwencji własnych działań, ale od inicjacji agresji przez innych. Pogląd, że jest inaczej jest wyrażeniem idei, że wolność negatywna powinna być poświęcona na rzecz wolności pozytywnej. Znaczy to, że wolność od przymusu powinna być poświęcona na rzecz pragnienia wolności od rzeczywistości. Więcej

by mzulawinski at May 14, 2012 04:00 AM

Krusejder

Porozumienie FSSPX z Watykanem …. Hmmmm …. (2)

Na zakończenie przedwczorajszego wpisu obiecałem, że w jego drugiej części spróbuję przedstawić plusy i minusy ewentualnej ugody dla obu stron – Ojca Świętego i Bractwa.


1. Benedykt XVI

Uznanie miejsca tradycjonalistów w Kościele powszechnym jest ideą konsekwentnie głoszoną przez Papieża jeszcze w czasach, gdy był współpracownikiem Jana Pawła II i prefektem Kongregacji Nauki Wiary. To on podpisywał 5 maja 1988 r. protokół ugody z Arcybiskupem Lefebvrem i odczuł jako osobistą porażkę wycofanie przez lidera FSSPX podpisu spod tego dokumentu w dniu następnym. Z drugiej strony wszakże pamiętajmy, że nie doprowadził do udzielenia tradycjonalistom (z nowopowstałego Bractwa św. Piotra i innym instytutom podległym komisji Ecclesia Dei) koncesji adekwatnej do założeń owego porozumienia.

Po kilkunastu latach negocjacyj przeczytaliśmy na początku maja br. oficjalne stanowisko rzecznika Watykanu x. Lombardiego, że pomyślne zakończenie dialogu z Bractwem św. Piusa X otwiera listę priorytetów działalności Benedykta XVI. Z tego miejsca nie ma odwrotu, bez kompromitacji Ojca Świętego. Można zatem zakładać z prawdopodobieństwem powyżej 90 %, że w najbliższych tygodniach ogłosi on warunki, na jakich Bractwo św. Piusa X może działać w ramach Kościoła. Formuła organizacyjno – prawna jest uzgadniana z Bractwem, ale niewykluczony jest także inny wariant, zwłaszcza w kontekście ostatnich wieści o braku zgody co do porozumienia wewnątrz FSSPX: Papież ogłosi swoją propozycję, ale jeśli część (całość) Bractwa go nie przyjmie, podlegać będzie kolejnym karom dyscyplinarnym przewidzianym przez prawo kanoniczne.

Motywy, z uwagi na które Benedykt XVI dąży do włączenia Bractwa do głównego nurtu Kościoła, mają naturę doktrynalną i duszpasterską. Z pewnością pozostawanie przez dziesiątki lat na marginesie Kościoła nie służy żadnej grupie katolickiej. Istnieje i rośnie ryzyko schizmy, zwłaszcza, że nowe pokolenia wiernych rosną z dala od ogółu instytucyj kościelnych. Jakkolwiek słaby jest nadzór Rzymu nad którąkolwiek częścią Kościoła, działanie w jego ramach porządkuje relacje: w seminarjach, zakonach, wspólnotach kapłańskich. Ważność i godziwość udzielanych sakramentów jest wówczas niepodważalna, podczas gdy w aktualnej sytuacji prawnej istnieją wątpliwości co do spowiedzi i ślubów udzielanych w kaplicach FSSPX.

Moderniści krytykują wszelkie koncesje Ojca Świętego na rzecz tradycjonalistów jako „zdradę ducha Soboru Watykańskiego II” i negowanie osiągnięć posoborowego Kościoła. Twierdzą, że zamiast wracać do archaicznych, nikomu dziś niepotrzebnych dziwactw (takich jak np. Msza trydencka), trzeba służyć współczesnemu człowiekowi i otwierać się na działalność charytatywną, ludzi w związkach niesakramentalnych i jednopłciowych, nie mówiąc już o konieczności zniesienia takiego archaizmu jak celibat duchownych. Tego starcia, na wszystkich wymienionych płaszczyznach, być może jeszcze nie widać, ale z pewnością pojawi się ono jako konsekwencja radykalnego przechyłu „w lewo” współczesnego świata. Istnieje poważne zagrożenie przekształcenia kościołów chrześcijańskich, w tem Kościoła katolickiego, w nowoczesną, synkretyczną religję humanizmu, rewolucyjny kult „człowieka i rozumu”.
 
Trudno powiedzieć, na ile porozumienie z FSSPX wpłynęłoby na ogólny kurs polityki Watykanu w dziedzinie np. ekumenizmu czy dialogu międzyreligijnego. Nie przeceniałbym tej sprawy, choć oczywiście możliwe byłoby jakieś dalsze ochłodzenie relacyj z judaizmem, o ile rabini byliby łaskawi obrazić się na Kościół katolicki. Czy miałoby wpływ na politykę kadrową ? Tym mniej. Duchowni sympatyzujący  z FSSPX nie są masowo mianowani na kościelne stanowiska, zaś członkowie Bractwa nie spełniają norm określanych przez prawo kanoniczne dla kandydatów na wyższe urzędy. Ich wiedza teologiczna nie jest poświadczana przez dyplomy i tytuły naukowe.

2. Bractwo św. Piusa X

Część bractwowych i tradycjonalistycznych przeciwników porozumienia z Watykanem widzi w JE biskupie Bernardzie Fellay'u zdrajcę sprzedającego FSSPX Rzymowi za dobrą posadkę w kurji, kapelusz kardynalski czy splendor medialny. Oczywiście nie można wykluczyć i takich motywów u biskupa, ale chciałbym wskazać na inną, znacznie bardziej możliwą ewentualność. Postawiłbym tezę, iż bp Fellay – kierujący FSSPX już od niemal 20 lat – wie najlepiej, jak trudne to jest zadanie. Jego sytuację można w pewnym sensie porównać z … Benedyktem XVI: na papierze ma pełnię władzy nad organizacją, a w praktyce musi uznawać, że bardzo wiele ośrodków w Bractwie jest w pełni autonomicznych, czyli niesterowalnych. Każde bardziej radykalne działanie powoduje rozłamy i odejścia. Nie wykluczyłbym, że bp Fellay uznaje normalizację relacyj wewnątrzkościelnych za sposób na poprawę sytuacji wewnętrznej Bractwa.

Rosnące zainteresowanie tradycyjnym katolicyzmem na świecie powoduje, że także dotychczasowy lider tego „rynku” powinien dostosować się do nowej sytuacji i ją kształtować. Jeśli tego nie zrobi i pozostanie przy modelu: przeorat plus kilka kaplic przypisanych każdemu kapłanowi, będzie systematycznie tracić na znaczeniu. Być może lepiej byłoby się skupić na rekolekcjach i kształceniu kapłanów ? A może pozwolić, by absolwenci seminarjów FSSPX byli inkardynowani do diecezyj ? Co z pracą naukową księży ? Czy typ kapłana wykuwany w seminarjach Bractwa najlepiej pasuje do potrzeb wiernych XXI wieku ? Można stawiać mnóstwo pytań o długofalową strategję, gorzej z przemyślanemi i trafnemi odpowiedziami na nie.

 Argumenty przeciwko porozumieniu są znacznie bardziej przejrzyste. Po pierwsze – nie wiadomo     czy można ufać Benedyktowi XVI. W ciągu ostatniego miesiąca usłyszeliśmy, jakie rekomendacje zgłaszane są przez watykańskich wizytatorów w Instytucie Dobrego Pasterza i trudno je ignorować. Po drugie, nie wiadomo, jak będą kształtować się relacje z następnym papieżem (bo nie wiadomo, kto nim zostanie). Po trzecie i być może najważniejsze: umowa nie rozwiązuje żadnego problemu doktrynalnego. Nawet jeśli zapewni swobodę krytyki Soboru Watykańskiego II, to pozostaną nie rozwiązane sprawy takie jak Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r., legitymizujący np. udzielanie Komunji Św. niekatolikom; pozostanie praktyka posoborowa, w ramach której niektóre sakramenty są wątpliwe z definicji (np. namaszczenie chorych, powszechna praktyka stwierdzania nieważności małżeństw), pozostanie Nowa Msza bez choćby „reformy reformy” zbliżającej ją do rytu soborowego z 1965 r. i inne ryty sakramentów zdewastowane przez tandem Bugnini – Montini. Wreszcie – last but not least – właśnie pojawiły się gazetowe zapowiedzi kanonizacji Jana Pawła II AD 2015, zaś tradycjonaliści nie posiadają żadnych narzędzi eklezjalnych by ten akt spróbować zablokować. Czy godzi się obejmować funkcję High Churchu ?

3. Podsummowanie
Wszystkie rozważania na temat porozumienia formułowane są tu przezemnie na dużym poziomie ogólności. Poszczególne zapisy umowy mogą decydować o jej korzystności lub szkodliwości. Jakie minimalne warunki muszą być zabezpieczone, by godziło się zawrzeć ugodę ? Jeśli odniesiemy się do słynnego hasła Arcybiskupa Lefebvre’a z 1988 r. „operacja przeżycie”, to najprawdopodobniej uznamy, że od kilku lat są one zapewniane przez Kościół powszechny, przynajmniej na poziomie treści dokumentów watykańskich. Księża mogą odprawiać Mszę, wierni mogą organizować duszpasterstwa, w których zostanie im zapewniony dostęp do sakramentów udzielanych według ksiąg z 1962 r. Jedynie sakrament święceń jest ograniczony do instytutów podległych komisji Ecclesia Dei.

Sytuacja tradycyjnych katolików jest dziś bez porównania lepsza niż AD 1988. Jest to wypadkowa dwu czynników: konsekracyj biskupich dokonanych przez Arcybiskupa Lefebvre’a oraz pontyfikatu Benedykta XVI. Pozostając w tym układzie odniesienia, należałoby dziś optować za porozumieniem, a więc uzyskaniem przez FSSPX poświadczenia dla swej katolickości oraz statusu prawno – organizacyjnego umożliwiającego optymalne działanie. Ugoda z Ojcem Świętym byłaby zatem „operacją rozwój”, podczas gdy pozostawanie na marginesie kościelnego mainstreamu oznaczałoby potrzymanie „operacji przeżycie”.
 

by Krusejder (noreply@blogger.com) at May 14, 2012 12:56 AM

May 13, 2012

Budyn78

Panel KMN na konferencji Polska Wielki Projekt

Nasi niezawodni koledzy z blogpress.pl zamieścili pełną relację z panelu Kongresu Mediów Niezależnych w ramach konferencji Polska Wielki Projekt. Podczas spotkania o szansach i zagrożeniach dla mediów niezależnych rozmawialiśmy w gronie Ewa Stankiewicz, Krzysztof Czabański, Marek Deptuła, Mateusz Dzieduszycki, Jerzy Targalski i ja.
 czytaj dalej »

by Budyń78 at May 13, 2012 10:14 PM

Ks. Marek

Blog Wolnego Człowieka

Jest bardzo prosty sposób na to, żeby swoje życie uczynić szczęśliwym, dającym prawdziwe spełnienie. Wystarczy, że podejdziesz do swego najbardziej zagorzałego wroga, prześladowcy, czy nawet kata i z głębi serca, szczerze i patrząc mu głęboko w oczy, powiesz: kocham Cię … Czytaj dalej

by Ks. Marek at May 13, 2012 08:12 PM

Magdusia

Okopy

Z jednej strony ą dobre, bo zatrzymują nawałnicę, zanim nas nie poprzewraca. Z drugiej zaś strony łatwo zapomnieć, że tam też jest człowiek - upodlony własnym grzecham, ale nie mniej wartościowy niż ktokolwiek inny.  malymodlitewnik.bloog.pl

May 13, 2012 01:10 PM

Mises

Etyka produkcji pieniądza: e-book

W najbliższych tygodniach ukaże się pierwszy e-book wydany przez Instytut Misesa — Wielki Kryzys w Ameryce Murraya N. Rothbarda. Naszym zamiarem jest wydawanie w formie elektronicznej zarówno książek, które ukazały się już drukiem, jak i niedostępnych jeszcze na polskim rynku pozycji. Pierwszą taką książką będzie Etyka produkcji pieniądza Jörga Guido Hülsmanna. Więcej

by MB at May 13, 2012 09:59 AM

Budyn78

Komunikaty Kongresu Mediów Niezależnych

Poniżej komunikat na temat wczorajszego Kongresu Mediów Niezależnych oraz dwa, wydane przez kongres, oświadczenia.  czytaj dalej »

by Budyń78 at May 13, 2012 09:00 AM

May 12, 2012

Unicorn

Fatalne jaja

Opowiadanie M. Bułhakowa pod tym tytułem z 1925 roku jest historią uczonego, który wynalazł tajemnicze promienie przyśpieszające wzrost stworzeń i nie tylko. Profesor Persikow był zoologiem i badaczem arcypoważnym zatem prasa szybko nagłośniła odkrycie. Jaja rozpoczynają się umiejscowieniem w czasie- 16 kwietnia 1928 r. Tego dnia bowiem rozpoczęła się katastrofa. Aby nie psuć zabawy przyszłym czytelnikom dodam jedynie, że wg opisów Fatalne jaja są satyrą na sowiecki system i rzeczywistość. A katastrofa dotyczy zamiany wspomnianych jaj z których wykluły się rozmaite paskudztwa. Wykluły, szybko dorosły, złożyły kolejne jaja i poszły dalej. Prawdziwa inwazja smile Owszem, satyra jest ale nie taka jak w Mistrzu i Małgorzacie. I nie tylko na system sowiecki. Wykpiono np. sensacyjność tytułów prasowych (s. 47 wydania z 1988 roku): "Koszmarne odkrycie w podziemiu! Polska przygotowuje się do koszmarnej wojny!! Koszmarne doświadczenia profesora Persikowa!!!"

Dzielna Armia Czerwona śpiewała, że "od gadów się wyzwolim sami." Profesor śledził doniesienia prasowe i niestety, był coraz bardziej smutny: cały Smoleńsk się palił, artyleria ostrzeliwała lasy możajskie (niszczyła złoża jaj krokodylich), eskadra samolotów nad Wiaźmą z poświęceniem zagazowała niemal cały powiat przy wielkich stratach ludzkich. Mieszkańcy nie zorganizowali dobrze ewakuacji, stąd problem. Kawaleria wybiła strusie ale panika robiła swoje. Był jednak fuks. Moskwę ocalił mróz w sierpniu. Opowiadanie niby ma happy end ale profesora niet.

Można potraktować opowiadanie jak przepowiednię. W końcu w 1941 też m.in. mróz uratował sowiecki system. Druga sprawa, czytanie między wierszami. Otóż, gazowanie powiatu ma odniesienie do rzeczywistości, gdy władze pacyfikowały bunty chłopskie używając właśnie tak drastycznych środków. W zadumę wprawiła mnie myśl, że gdyby Stalin uprzedził Hitlera i zaatakował Zachód, nie cofnięto by się przed wybijaniem opornych na "dzieło Lenina" gazem...

tags: , , , , , , , ,

May 12, 2012 08:48 PM

Chlodny Zolw

Spontan europejski - czyli parada

Tegoroczne relacje w mediach były nijakie. Gorsze niż te z manifestacji pierwszomajowych w Moskwie. A bywało już znacznie lepiej.   Gulaszowy Czwartek" - 499 zarejestrowanych  na Facebooku     (Facebookowcy! Dopisujcie się!...

by Chłodny Żółw at May 12, 2012 08:00 PM

Jacques Blutoir

Pożegnanie z kardynałem Newmanem,

a właściwie z jego wizerunkiem.

W formacie 50x70 wydrukowałem obraz pędzla sir Johna Everetta Millaisa przedstawiający błogosławionego Jana Henryka Newmana (to chyba najlepszy portret kardynała) i własnoręcznie go oprawiłem.

Myślę - choć rama i lico z racji narzuconych ograniczeń finansowych nie są wykonane ze złota i alabastru, tylko z materiałów o wiele pośledniejszych - że rzecz prezentuje się dobrze. Na tyle dobrze, iż żal mi będzie się z nim żegnać. Pociechą jest to, że zawiśnie w katolickiej kaplicy.

Taki mój niewielki wkład w kult błogosławionego kardynała.

by profil (noreply@blogger.com) at May 12, 2012 02:48 PM

Krusejder

Porozumienie FSSPX z Watykanem …. Hmmmm …. (1)

Na początku stycznia wyrażałem się dość sceptycznie co do możliwości, czy też raczej skuteczności, porozumienia pomiędzy Bractwem św. Piusa X a Watykanem. W ostatnich tygodniach niusy na temat porozumienia ukazują się wręcz codziennie. Znany watykanista Andrzej Tornielli twierdzi, że pozytywna decyzja w tej sprawie została już podjęta przez Ojca Świętego i zostanie ogłoszona do końca maja br. Problemów doktrynalnych nie widzi pomiędzy stronami negocjującymi bp Jan Ignacy Arrieta Ochoa, sekretarz Papieskiej Rady ds. Interpretacji Tekstów Prawnych.



Oczy wyobraźni chciałyby zobaczyć, że w następstwie porozumienia na gruncie polskim ordynarjusz warszawsko praski JE abp Henryk Hoser zaprasza do katedry św. Florjana przełożonego dystryktu FSSPX na Europę Środkowo – Wschodnią x. Karola Stehlina, by odprawił Mszę uroczystą podczas najbliższej niedzielnej sumy i sam wygłasza na niej płomienne kazanie o przymiotach Kościoła Chrystusowego. Analogiczne kazanie wygłaszałby bp Fellay w bazylice św. Piotra na Watykanie podczas Mszy pontyfikalnej ….

Wizje te przypominają jednak zwycięstwo Polski w nadchodzących Mistrzostwach Europy w piłce nożnej i są podobnie mało prawdopodobne. 


O ile wszyscy chyba mieli świadomość, jak silny opór budzi ewentualne porozumienie w posoborowiu (vide: „Atak na Ratzingera”  ), mało kto dostrzegał niechęć co do ugody u znaczącej części Bractwa św. Piusa X. Listopadowy (XI 2011) list przełożonego dystryktu brytyjskiego nie przebił się jeszcze przez medialny obraz FSSPX, przedstawiającego się jako monolit. List JE bp. Fellay’a skierowany do trzech pozostałych biskupów Bractwa, którzy są przeciwni porozumieniu – musiał. Dokument ten wyciekł w ostatnich dniach, ale wymiana listów między hierarchami FSSPX miała miejsce w kwietniu bieżącego roku i zapewne nie jest to ostatnia niespodzianka z obozu piusowców, jaką dostaniemy.

Osobiście uważam, że najlepszy czas na porozumienie … już minął. Był na początku pontyfikatu Ojca Świętego, gdy Papież miał większe pole manewru. Był młodszy, miał mniej porażek medialnych i wewnątrzkościelnych na koncie. Dwa lata przepychanek z „Summorum Pontificum” oraz późniejsze udane sabotowanie woli Benedykta XVI dodały modernistom dużo pewności siebie. Są skuteczni i co gorsza, ich opór nie powoduje ani kar ani nawet zauważalnej zmiany polityki kadrowej Stolicy Apostolskiej. Za posoborowców przechodzących na emeryturę mianowani są duchowni co najwyżej nieco bardziej otwarci i wrażliwi na Tradycję katolicką. Ale doktrynalnie na najwyższych szczeblach Kościoła jest relatywnie niewielu „ratzingerowców”, zaś pistolety w stylu kard. Malkolma Ranjitha można policzyć na palcach jednej ręki. Nawet tak wybitny i zasłużony wojownik jak bp Atanazy Schneider  nie został przez te lata mianowany ordynarjuszem czegokolwiek. Kontrrewolucję Benedykta XVI widać co najwyżej wśród świeckich oraz u kleryków i najmłodszego pokolenia kapłanów. Spytam retorycznie: czy mamy przed sobą spokojnych trzydzieści lat, by proces ten mógł dalej się toczyć i organicznie rozwijać?

Z drugiej strony, w czasie „wczesnego” Benedykta XVI Bractwo św. Piusa X mogło być powszechnie postrzegane jako eklezjalna „Terra Felix", arka zbudowana przez współczesnego Noego Marcelego Lefebvre’a i płynąca sobie spokojnie po morzach i ocenach na przedsoborowych żaglach. Watykan mógł się z FSSPX nie zgadzać, ale „afera bpa Williamsona” wskazuje, że nikt nie śledził nazbyt wnikliwie poglądów i relacyj panujących w Bractwie. Ta nauczka z pewnością spowodowała, że na Watykanie zaczęto patrzeć na Menzingen przez peerelowską „inną optykę” i dostrzeżono, że będzie wymagało ono nadzoru korporacyjnego jak wszystkie inne części Kościoła.

Gdyby porozumienie zostało podpisane jakieś 5 lat, byłoby dodatkowym bardzo silnym impulsem dla Kościoła, tak jak stało się to z „Summorum Pontificum”. Dzięki niemu można by w praktyce obalać kolegjalizm ograniczający władzę papieską oraz paraliżujący zarządzanie Kościołem. Dziś wszakże struktury KEPów są jeszcze bardziej skostniałe i pewne swego. Bez uderzenia w tę strukturę obawiam się o efekty jakiejkolwiek pogłębionej odnowy Kościoła.

Oczywiście, że AD 2007 istotna część warunków porozumienia byłaby trudniejsza niż obecnie. Dla Benedykta XVI byłaby to widoczna kontestacja „dorobku” Jana Pawła II, która mogłaby być nazbyt radykalna dla wielu wiernych. Być może trudniej byłoby mu głosić ideę hermeneutyki ciągłości”. Analogicznie z FSSPX i jego świeckimi interesarjuszami. Gdy AD 2002 porozumienie z Rzymem zawarła grupa tradycjonalistów z Campos, Bractwo przedstawiało to jako upadek, przez co w praktyce spychało wspólnotę kierowaną przez biskupów Rangela i Rifana w lewą stronę. Nawet w tak niedemokratycznej strukturze jak FSSPX nie można zbyt szybko odwracać sojuszy. Także dlatego obserwujemy w dniu dzisiejszym silny opór przeciw porozumieniu.

Tyle „gdybologji”  na dziś … Postaram się po południu  skończyć szkic na temat plusów „dodatnich i ujemnych” porozumienia dla obu stron, Watykanu i FSSPX. 
 


by Krusejder (noreply@blogger.com) at May 12, 2012 11:36 AM

Ks. Marek

Blog Wolnego Człowieka

Formalna, systematyczna nauka, stanowisko Kościoła n/t małżeństwa jest do znalezienia w Katechizmie Kościoła Katolickiego oraz w Kodeksie Prawa Kanonicznego. Nie mam więc zamiaru tego po raz kolejny powielać. Masz człowieku rozum, dwie ręce i Internet w zasięgu, więc sam sobie … Czytaj dalej

by Ks. Marek at May 12, 2012 08:52 AM

Magdusia

Wspólnota

Niektórzy nie są w stanie przyjaźnić się, kochać, pomimo iż im się wydaje, że tak czynią, powielając wszelkie przynależne tym stanom rytuały (często przedwcześnie). Nie potrafią jednak przeskoczyć bariery, którą jest sposób myślenia o sobie, ponieważ w... malymodlitewnik.bloog.pl

May 12, 2012 07:03 AM

May 11, 2012

Magdusia

Dojrzałość

Dojrzałość przejawia się również w umiejętności milczenia. Nie potrzebuje ciągłego usprawiedliwiania się, dziecinnej ekspresji czy głośnego huku. Brak nadmiaru słów nie oznacza niewiedzy. malymodlitewnik.bloog.pl

May 11, 2012 07:24 PM

Ks. Marek

Blog Wolnego Człowieka

A potem Bóg rzekł: “Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!” A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Rdz 1, 9-10 W poprzednich … Czytaj dalej

by Ks. Marek at May 11, 2012 11:39 AM

Budyn78

Bigos - fragment 2 + 5 egzemplarzy dla naszych czytelników

Zgodnie z obietnicą dziś drugi fragment książki "Bigos" Krzysztofa Petelczyca. I niespodzianka - od wydawnictwa Fronda mamy 5 egzemplarzy powieści.  czytaj dalej »

by Budyń78 at May 11, 2012 09:59 AM

Mises

Gertchev: Nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii

Jedynym celem badań naukowych powinien być wkład w rozwój nauki albo poprzez rewizje błędów przeszłości, albo odkrywanie dotychczas nieznanych prawd. Analiza decyzji Komitetu Noblowskiego pokazuje, że Nagroda Banku Szwecji im. Alfreda Nobla trafiała przeważnie w ręce ekonomistów promujących interwencjonizm i stosowanie metod matematycznych. Kwestia prawdziwości prezentowanych teorii pozostawała na drugim planie. Więcej

by mzulawinski at May 11, 2012 06:59 AM